
Koniec czerwca zwiastuje koniec sezonu teatralnego. I choć w tym sezonie bywaliśmy zarówno w tradycyjnych teatrach, jak i filharmonii, w nadchodzącej przerwie najbardziej tęsknić będziemy za teatrem improwizowanym w wykonaniu Chono Impro – grupy, która z miejsca skradła nasze serca.
Choć w tematyce teatrów improwizowanych obracamy się od niedawna, w tym sezonie udało się być na większości wystąpień Chono – i żadne nas nie rozczarowało. Łódzcy improwizatorzy zawsze stają na wysokości zadania, na zmianę rozśmieszając, wzruszając i skłaniając widzów do głębszych refleksji. To, co w teatrze improwizowanym jest wyjątkowe, to jego spontaniczność i fakt, że każdy z widowni ma możliwość dać inspirację do sceny, która za moment zostanie odegrana. A te w kończącym się sezonie były najróżniejsze – od jesieniarskich gadżetów, przez wróżby andrzejkowe, po patriotyczne i romantyczne historie, czy ostatecznie nostalgiczne wzdychanie za przeszłością, która już nie wróci.
Ten sezon był zresztą wyjątkowy dla Chono – do stałej ekipy Tobiasza, Hani, Benka i Anity dołączył Filip, który wcześniej dość regularnie występował na scenie jako gość, będąc na stałe członkiem duetu „Czasami Koledzy”. Sam ostatni spektakl w sezonie stanowił znakomite podsumowanie grupy Chono, której każdy członek stanowi silny punkt, wnosząc na scenę zupełnie inne emocje.
Pozostajemy teraz z pytaniem – czym się zająć w trakcie wakacyjnej przerwy? W najbliższym czasie przybędziemy z propozycjami, choć ciężko powiedzieć, czy którekolwiek z wakacyjnych wydarzeń, na które się wybieramy, wypełni teatralną pustkę. Nie pozostaje więc nic innego, niż czekać na kolejne spektakle!
Pasjonat fantastyki w każdej możliwej formie. Gdy nie ogląda filmu, ogrywa zapewne kolejną grę lub słucha nowo poznanego zespołu na znalezionym kilka godzin temu koncercie. A dobra lektura stanowi dla niego idealne zwieńczenie każdego dnia.

Zostaw odpowiedź